Curry z tofu, ananasem i zielonym groszkiem

Przepis na curry zaczerpnąłem z książki Real Thai Vegetarian, skarbnicy smakowitych przepisów wegetariańskich z Tajlandii. Z podróży do Tajlandii przywieźliśmy zapasy trawy cytrynowej, liści kaffir, świeżej kurkumy oraz galangi. Podzieliliśmy wszystkie składniki na małej pakiety i zamroziliśmy do późniejszego wykorzystania. Większość tych składników jest do kupienia w Polsce w sklepach azjatyckich, ale zastępczo można wykorzystać gotowe pasty. W oryginalnym przepisie jest użyta yellow curry paste jednak zmieniłem ją na swoją własną mieszankę.

Składniki:

  • 400 ml mleka kokosowego
  • 300 g ziemniaków
  • 250 g ananasa
  • 200 ml wody lub wywaru warzywnego
  • 200-250 g tofu
  • 1 czerwona papryka
  • 200 g mrożonego zielonego groszku
  • szczypta cukru trzcinowego
  • pół łyżeczki sosu sojowego
  • sól

Składniki na pastę curry:

  • świeży korzeń imbiru
  • świeży (lub mrożony) korzeń galangi
  • świeży (lub mrożony) korzeń kurkumy
  • trawa cytrynowa
  • papryka chilli
  • 2-3 ząbki czosnku

Jeśli nie macie zbyt dużo czasu użyjcie gotowej yellow curry paste lub green curry paste, jeśli możecie to przygotujcie pastę curry sami, a jej smak będzie nieporównywalnie lepszy! Weźcie trawę cytrynową, korzeń kurkumy oraz galangi (korzenia z rodziny imbirowatych), świeży imbir, chilli oraz czosnek
i utrzyjcie na gładka pastę. Możecie to zrobić w mikserze, ale najlepiej jest użyć moździerza
i pracowicie rozgnieść wszystkie składniki na gładką pastę, wtedy smakują wyśmienicie!

Wlałem na dużą patelnię 100 ml mleka kokosowego i doprowadziłem do wrzenia tak, aby zgęstniało
i uwolniło aromat. Po 3 minutach dodałem 3 liście kaffir oraz 2 łyżeczki pasty curry i mieszając połączyłem ją z mlekiem. Po 3 minutach dolałem resztę mleka kokosowego, szklankę wody, dodałem pokrojone w kostkę ziemniaki
i ananasa, doprawiłem solą, sosem sojowym oraz cukrem trzcinowym. Gotowałem na małym ogniu przez około 15 minut, a następnie dodałem tofu pokrojone w kostkę, pokrojoną paprykę oraz mrożony groszek. Gotowałem jeszcze około 10 minut i przepyszne danie wywołujące wspomnienia z egzotycznej podróży było gotowe! Smacznego!

Leave a Reply